Mała królewna i Jej królewskie maniery

13:51 Elenka 7 Comments

Szok, szok, szok...
Czy ja narzekałam na moje dziecko? Więc wszem i wobec informuję, że moje dziecko ma własna wizję świata zgodnie z którą: Mamusi można dać w kość, Tatusia doprowadzić do łez, a Wujków z którymi się mieszka do białej gorączki... Brzmi strasznie? Otóż okazuje się, że wystarczy jedynie wyjechać do drugich Dziadków, do Wujostwa, lub w inne "poza domem", a Potwór zamienia się w uroczą małą Panienkę!  O co najmniej królewskich manierach! Uśmiechającą się, szczebiocącą (tak, nie drącą paszczę, nie krzyczącą, a uroczo szczebiocącą "o bul bul" na widok akwarium), używającą:
"Mamo daj"
"Mama plosie"
"dzienki"
„nie ciem”

Okazuje się, że można pięknie chodzić na dwóch kończynach, jeść tak, by nie nabrudzić, a nawet pić z kubka bez słomki. Żadnych walk o zabawki, piękne dzielenie się. Można też z każdą potrzebą biec do Matki z sugestywnym "Mama siii"... 

I teraz Matka ma pytania:
1. Która wersja Dziecka jest prawdziwa?!?
2. Dlaczego takiej wyjściowej wersji nie mogę mieć na co dzień?!
3. Skoro z Niej teraz taka aktorka, manipulator i sama nie wiem co, to co będzie za parę lat?!? 

Ktoś pokusi się o udzielenie odpowiedzi?
Żródło: http://www.superkid.pl
Mała królewna

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi na zadane pytania nie znam, ale znam to aż nadto. Kuba w domu to się drze aż szyby w oknach drżą, a w przedszkolu czy u kogoś grzeczny i cichy. A jak mówię że on diabeł wcielony to patrzą na mnie jak na wariatkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe ;) Ja już przestaję narzekac gdzieś :) I tak zawsze usłyszę "no, a tu/ ze mną jest zawsze taka grzeczna"

      Usuń
  2. hehe ja zadaje takie same pytania na temat mojego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domena Mam? Czy też spisek ze strony dzieciaków?

      Usuń
  3. zabawne :D ale z drugiej strony, rodzice też inaczej zachowują się w gościach, może dzieci to zauważają i robią podobnie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci są mądre :) Pokaż mi osobę która się nie zmienia w zależności od sytuacji :P

    OdpowiedzUsuń
  5. No to fakt, że zachowujemy się inaczej... Ale żeby tak małe dziecko już też to dotyczyło? W sumie co ja narzekam... Dumna niesłychanie jestem! A co? :D

    OdpowiedzUsuń