Jupi! Poradnia rehabilitacyjna - mission complete

09:29 Elenka 5 Comments

Aż chce się Matce krzyczeć z radości - Córka dostała wypis z poradni rehabilitacyjnej! Po ponad roku, po ćwiczeniach,  nerwach, złościach i wszystkim innym, co było z ta poradnią związane. Nawet pozwolenie na nowe hobby dla Córki dostałyśmy... Ale o tym kiedy indziej. Czekamy na słoneczną pogodę. 

*********
Teraz jeszcze dermatolog w poniedziałek i może trochę spokoju? Młoda i tak nie cierpi białego koloru, bo Jej się źle kojarzy...

5 komentarzy:

  1. Super!! Brawa dla Oli i brawa dla rodziców!!

    OdpowiedzUsuń
  2. My też dostaliśmy ostatnio wypis. Bardzo z tego powodu się cieszę, bo Calineczka nie znosiła ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olinek też - szału dostawała. Na szczęście spokój!

      Usuń
  3. Oby więc spokój od lekarzy zagościł u was :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super. Dla mnie gnanie z dwójką na rehabilitacje bylo bardzo męczące. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń