Na każdego Stwora znajdzie się metoda
Zostaw kucyki! Nie ruszaj spinek! I znowu włoski do oczu idą....Ostatnimi czasy powtarzałam to jak mantrę - bo chociaż moje dziecko samo wyciągało grzebyk żeby stworzyć fryzurkę to niestety nigdy długo ona nie wytrzymywała. Nie pomagały prośby, odwracanie uwagi, tłumaczenie, że mama też ma spięte włosy.
Ale dziecko mądre to i rozwiązanie nie mogło być proste - Córka nie cierpi ścinania paznokci. Jedna groźba, że jak będzie zdejmować spinki to zetnę włosy i już nie będzie taka "cacy" i cuda! Jedne kucyki od rana do drzemki, drugie całe popołudnie :) A jak spadnie przypadkiem w czasie intensywnej zabawy to bieg do mamy by poprawić, bo "nie ciach ciach! Lola cacy"!









Ciesz się, że w ogóle pozwoli sobie uczesać kitki ;)
OdpowiedzUsuńU nas jest problem z opaskami ;) (włosów mamy jeszcze za mało na kitki :D)
Jak tylko założę Zuzi opaskę od razu ją ściąga i rzuca dalej niż widzi :(
Opasek moja też już nie chce ;) pokazuje na mnie i mówi, że "mama nima" - a że kucyki sama często noszę, bo w rozpuszczonych niewygodnie to jakoś się przekonała :) Ogólnie mamy etap naśladowania mamy w każdej czynności.
Usuń