Wakacje w bibliotece: Pippi Pończoszanka
Czasem trudno znaleźć dzieciakowi zajęcie. Zwłaszcza, gdy na place zabaw daleko, gdy w rodzinie maluchów nie ma, a u sąsiadów to tylko nastolatki, lub emeryci.
I dlatego cieszę się, że u nas biblioteka taka, a nie inna. Że nawet w wakacje coś dla dzieciaków zorganizowane. Że dzieci książki posłuchają. Porysują, poprzekrzykują się. W klasy pograją. Wiecie, że pierwszy raz w życiu w klasy grałam? Za moich czasów, jakkolwiek to brzmi, to się w gumę skakało... I nic, że my dorosłe niby mamuśki i bibliotekarka miałyśmy więcej śmiechu od dzieciaków. Dzieciom nie przeszkadzało! Nic, a nic nie przeszkadzały im nasze wygłupy!
Dlatego wystarczyło mi krótkie hasło: Zajęcia z Pippi. I tyle. W domu krótkie opowiedzenie Demolce historii, żeby wiedziała o co biega, drucik w warkocze, piegi kredką do oczu i jest. Moja mała Pippi z koniem pod pachą, kolorowymi podkolanówkami i uśmiechniętą miną. Bo są dzieci, bo jest zabawa, bo wycinanie i klejenie.
A Demolka, chociaż najmłodsza zazwyczaj, szkrab taki plątający się starszym pod nogami wyjścia do biblioteki uwielbia. To zaangażowanie, gdy starszym wizję psuje, tfu... Udoskonala! Kłócić się i swoje racje udowadniać próbuje. Ze społeczeństwem się pozarodzinnym oswaja. I obserwuje. Naśladować chce. Wycinanie, klejenie, rysowanie. Czy to tworzenie domku dla Pippi, czy wycinanie łat na sukienkę, żeby bardziej bohaterkę przypominać.
Takie wakacje w bibliotece. W sam raz dla Demolki, która średnio 15 razy dziennie woła "Maminku! A poczytaj mi troszku..."











Się uśmiechnęłam ;) uwielbiam Pippi,a willa śmiesznotka super Wam wyszła!
OdpowiedzUsuńJa już mało pamiętałam z książki, aż mi głupio było jak sześciolatki strzelały imionami, faktami itd :D
Usuńhaha! a ja widziałam wcześniej zdjęcie Oli i pytałam czy jej same tak warkocze stoją.. hahaha!
OdpowiedzUsuńSuper ta Wasza biblioteka!
Biblioteka najlepsza w świecie: )
UsuńGenialna ta biblioteka *-* I pracują w niej ludzie z powołaniem :)
OdpowiedzUsuńJedna młoda, super kobieta :) taka z pasją.
UsuńI jednocześnie moja koleżanka, więc na szczęście wiem zawsze co się dzieje ;)
I jakie nowości ma :)
Świetna inicjatywa. A bibliotekę macie fajniejszą od naszej :)
OdpowiedzUsuńU nas cały tzw "Dom ludowy" to fajne miejsce. Może z 10-letni budynek i fajnie wyposażony. Zwłaszcza jak na małą wioskę :)
UsuńSuper zajęcia! U nas można jedynie w przedszkolu na cos podobnego liczyć :/
OdpowiedzUsuńU nas to my sami :) Bibliotekarka i mamy. Do tego kilka nastolatek chętnych do pomocy. I na szczęście się udaje :)
UsuńZazdroszczę takiej biblioteki. Mam nadzieję, że my coś podobnego znajdziemy :)
OdpowiedzUsuńWarto szukać :)
UsuńSuper zajęcia. Mojej Gabi bardzo by się podobało. Ona uwielbia Pipi.
OdpowiedzUsuńŚwietne zajęcia. Macie szczęście, że biblioteka taką inicjatywę wykazuje. My też uwielbiamy Pippi. Szczególnie Hanka.
OdpowiedzUsuń