Wakacje w bibliotece: Pippi Pończoszanka

14:48 Elenka 14 Comments

Czasem trudno znaleźć dzieciakowi zajęcie. Zwłaszcza, gdy na place zabaw daleko, gdy w rodzinie maluchów nie ma, a u sąsiadów to tylko nastolatki, lub emeryci.
I dlatego cieszę się, że u nas biblioteka taka, a nie inna. Że nawet w wakacje coś dla dzieciaków zorganizowane. Że dzieci książki posłuchają. Porysują, poprzekrzykują się. W klasy pograją. Wiecie, że pierwszy raz w życiu w klasy grałam? Za moich czasów, jakkolwiek to brzmi, to się w gumę skakało... I nic, że my dorosłe niby mamuśki i bibliotekarka miałyśmy więcej śmiechu od dzieciaków. Dzieciom nie przeszkadzało! Nic, a nic nie przeszkadzały im nasze wygłupy!

Dlatego wystarczyło mi krótkie hasło: Zajęcia z Pippi. I tyle. W domu krótkie opowiedzenie Demolce historii, żeby wiedziała o co biega, drucik w warkocze, piegi kredką do oczu i jest. Moja mała Pippi z koniem pod pachą, kolorowymi podkolanówkami i uśmiechniętą miną. Bo są dzieci, bo jest zabawa, bo wycinanie i klejenie. 

A Demolka, chociaż najmłodsza zazwyczaj, szkrab taki plątający się starszym pod nogami wyjścia do biblioteki uwielbia. To zaangażowanie, gdy starszym wizję psuje, tfu... Udoskonala! Kłócić się i swoje racje udowadniać próbuje. Ze społeczeństwem się pozarodzinnym oswaja. I obserwuje. Naśladować chce. Wycinanie, klejenie, rysowanie. Czy to tworzenie domku dla Pippi, czy wycinanie łat na sukienkę, żeby bardziej bohaterkę przypominać. 
Takie wakacje w bibliotece. W sam raz dla Demolki, która średnio 15 razy dziennie woła "Maminku! A poczytaj mi troszku..." 








 





14 komentarzy:

  1. Się uśmiechnęłam ;) uwielbiam Pippi,a willa śmiesznotka super Wam wyszła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mało pamiętałam z książki, aż mi głupio było jak sześciolatki strzelały imionami, faktami itd :D

      Usuń
  2. haha! a ja widziałam wcześniej zdjęcie Oli i pytałam czy jej same tak warkocze stoją.. hahaha!
    Super ta Wasza biblioteka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna ta biblioteka *-* I pracują w niej ludzie z powołaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna młoda, super kobieta :) taka z pasją.
      I jednocześnie moja koleżanka, więc na szczęście wiem zawsze co się dzieje ;)
      I jakie nowości ma :)

      Usuń
  4. Świetna inicjatywa. A bibliotekę macie fajniejszą od naszej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas cały tzw "Dom ludowy" to fajne miejsce. Może z 10-letni budynek i fajnie wyposażony. Zwłaszcza jak na małą wioskę :)

      Usuń
  5. Super zajęcia! U nas można jedynie w przedszkolu na cos podobnego liczyć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to my sami :) Bibliotekarka i mamy. Do tego kilka nastolatek chętnych do pomocy. I na szczęście się udaje :)

      Usuń
  6. Zazdroszczę takiej biblioteki. Mam nadzieję, że my coś podobnego znajdziemy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zajęcia. Mojej Gabi bardzo by się podobało. Ona uwielbia Pipi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zajęcia. Macie szczęście, że biblioteka taką inicjatywę wykazuje. My też uwielbiamy Pippi. Szczególnie Hanka.

    OdpowiedzUsuń