Czego Ty CHCESZ człowieku?

13:50 Elenka 5 Comments

Matka przeczytała książkę*. Naczytała się i kilka zdań w głowie zostało. Stwierdzenie, że takie głośne mówienie "chcę" to bardzo ważna sprawa. 

No to czego chce Matka?

Myślała, zastanawiała się i nie wymyśliła jednej odpowiedzi. Są marzenia ogólne, są plany. Ale jakoś to mówienie "chcę" nie idzie najlepiej. Nie jest idealne. Przede wszystkim nie jest proste. Nie tego uczono, nie tego wymagano od Matki od dzieciństwa... Nawet na co dzień, w rozmowach, częściej Matka używa delikatnego "chciałabym", niż zdecydowanego "chcę".
Wiele rzeczy się musi. Mnóstwo wypada. Na sporo ma się ochotę. Ale czego się chce tak naprawdę?

Żeby Demolka się odczepiła od butów Matki, które to ostatnio ulubioną zabawkę stanowią. A nie, wg definicji książkowej to co najwyżej ochotę można mieć na to.

Podobno najpopularniejszym chceniem jest:
Żeby moja rodzina szczęśliwa była. Tak po prostu. Najzwyczajniej... 

I to chcenie fajne! Nawet by się Matka podpisała pod tym. Bo chce. Z całego serca.

Matka chce żeby Demolka umiała chcieć. Tak naprawdę. I żeby wiedziała czego chce. Żeby była osobą, która dąży do tego co chce. Żeby nigdy nie dała sobie wmówić, że mówienie "chcę" to egoizm i złe zachowanie. Żeby miała odwagę i siłę walczyć o swoje chcenia.
Żeby rodzice byli dla Demolki najlepszym przykładem jak chcieć, bo to trudniejsze niż Matka myślała. Ale wiedza czego się chce, sporo ułatwia i pomaga w życiu. Bardzo.

Każdemu Matka życzy umiejętności odpowiedzenia sobie na pytanie: "Czego Ty chcesz człowieku?"


A co mówi Demolka jak czegoś chce od Matki?
-Kochanie moje! Mamusiu najlepsiejsza ja błagam!!!



PS. Książkę "Przestrzeń dla rodziny" się dobrze czyta. Nie ze wszystkim się zgadzam, niektóre aspekty to takie hmmm... No nie zgadzam się z tym, ale czyta się dobrze i niektóre rzeczy warte przemyślenia. Pierwszy poradnik za mną!


*do sesji daleko, więc jeszcze jest czas na takie ciekawe, pasjonujące i miłe do czytania...

5 komentarzy:

  1. Oj, trudno jest powiedzieć, ciężko jest określić czego na prawdę się chce - jeśli całe życie uczono, że najpierw należy pomyśleć o potrzebach innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! I to chyba problem... Bo myślenie o innych tak, ale umiejętność określenia czego się chce jest ważna. Pozwala wytyczyć cele. I pozwala określić jak do nich dążyć.

      Usuń
  2. Dzieci doskonale wiedzą, czego chcą i jak to osiągnąć. Potem wychowanie to zabija. Czasami aż za bardzo. I pojawia się nieśmiałe "A może by.. ". A czasem w życiu trzeba tupnąć nogą. Sukcesem największym wychowawczym jest chyba, jak człowiek wie, kiedy tupnąć, a kiedy nieśmiało prosić i rezygnować...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci doskonale wiedzą, czego chcą i jak to osiągnąć. Potem wychowanie to zabija. Czasami aż za bardzo. I pojawia się nieśmiałe "A może by.. ". A czasem w życiu trzeba tupnąć nogą. Sukcesem największym wychowawczym jest chyba, jak człowiek wie, kiedy tupnąć, a kiedy nieśmiało prosić i rezygnować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym czasem wiedzieć czego sama naprawdę chcę, to bardzo trudne.

    OdpowiedzUsuń