Manipulatorka

12:36 Elenka 7 Comments

Matka ma postanowienie. I się go trzyma. Demolka śpi u siebie. W łóżeczku. Żadnego "ale". Taka jest wersja Matki.

Wersja Ojca Szanownego jest inna. Niech śpi gdzie chce, bylebym się wyspał. Jednak Matki lepiej nie wkurzać, więc Ojciec znosi cierpliwie wieczorne kłótnie i sprzeczki odnośnie miejsca snu. 

A jaka jest wersja Demolki? Na Matkę nic nie działa. Więc inaczej trzeba. Weźmie, wylezie z łóżeczka i wpakuje się Ojcu na klatę. Całować zacznie, tulić się, łasić i uśmiechać. Cholera mała nawet rzęsami trzepocze! I broń najgorsza... Gada: 

-Tata.. Tatuniu mój.. Moje moje. Ja śpi tu... Z tatą... I niii.. Lazem...*

Dziwicie się Ojcu, że mięknie? 


*z owieczką, razem

7 komentarzy:

  1. Też zawsze wiedziałam jak do tatusia się przymilić, żeby dostać to co chciałam :) Nie na darmo się mówi: "córeczka tatusia" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. :) No i jak tu nie ulec?
    Pewnie Ciebie krew zalewa ze złości, ale Tatusiowi serce mięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, nie dziwię się, że ojciec twardym nie potrafi być.
    niech oni śpią razem , a Ty w łóżku Demolki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wg producenta ono do 35kg... Dalej ma łóżeczko ze szczebelkami Demolka. Nie mieszczę się!

      Usuń
  4. uuu szybko się nauczyłam jak facetów oczarować :) i nie ma,że boli :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A my z Hubertem nadal razem śpimy :P Teraz już trochę mniej, bo większość nocy przesypia w wózku (pominę wyjaśnienia dlaczego akurat wózek, a nie łóżeczko).

    OdpowiedzUsuń