Poradnik: Jak wywołać histerię u dziecka? Latające niedźwiedzie i inne tragedie
Wymagania sprzętowe:
-zakurzony wielki misiek, który jest obiektem westchnień dziecka
-myjka ciśnieniowa
-woda z mydłem
-dziecko w roli obserwatora
Sposób wykonania:
Posadzić miśka na huśtawce. Namydlić mu uszka, nosek, buzię. Całego. Im więcej piany tym zabawniej. Próbować zetrzeć pianę ściereczką. Nie udało się. W akcie lenistwa włączyć myjkę ciśnieniową (im większe ciśnienie tym lepiej) i skierować dyszę w stronę miśka.
Efekty:
1. Misiek przelatujący kilka metrów, prosto w fosę. W błotko. Tak. Konieczne było czyszczenie od początku. Znowu myjką, tylko tym razem go przywiązałam do huśtawki.
2. Przerażone dziecko, drące się "ałaaaa! Niania ałaaaa"*
3. Chwila spokoju - Dziecko przerażone intencjami Matki co do pluszaka odmawia jakiegokolwiek spuszczenia go z oczu.
*niania - zgodnie z translatorem to misie, niedźwiedzie i wszelkie podobne









:) jeżeli chodzi o spodenki dla maluszków raczej nie poleciłabym :) przy pampersach nie ma tego efektu :) ale wiadomo nie każdemu się to podoba :)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńuuuu to się Mamuśka postarałaś buhaha :D
OdpowiedzUsuńto dopiero kreatywność w zapewnieniu sobie chwili spokoju
OdpowiedzUsuńAle za to jak pięknie wyczyszczony!
OdpowiedzUsuńHaha matka demolka :P
OdpowiedzUsuńHej! Matka w dobrej wierze chciała 100cm potwora wyczyścić... A że skrzydeł dostał? Dziecko ryczało, a ja nie byłam w stanie podnieść się z trawy ze śmiechu :D
OdpowiedzUsuńWymiękłam :D Muszę kiedyś spróbować ... chociaż jak znam moje łobuziary to same jeszcze tą myjkę by zawinęły i na siebie lać zaczęły ... takie są. o O !
OdpowiedzUsuńJezus.. Co to za pomysły są ? XD
OdpowiedzUsuń