15 miesięcy!
Kiedy to zleciało? Powie mi ktoś?
Wg Wielkich i Mądrych Oli powinna w tym wieku... Mam w nosie co powinna. Czy jestem wyrodną Matką, że przestałam się przejmować tabelami, normami itd? Przestałam to wszystko czytać, bo wiecznie ruchowo Oli była z tyłu, a ja się denerwowałam. Dobrze, że rozsądną kobietę od rehabilitacji miałyśmy i pomogła mi wyluzować. A teraz? Patrzę i widzę małą Panienkę, która:
- przede wszystkim jest szczęśliwa!
- zaczyna coraz pewniej chodzić (krokiem spacerowym, jak na księżniczkę przystało)
- bez problemu schyla się, sięga po przedmioty, robi przysiady (Matka się za gimnastykę wzięła)
- mówi całkiem sporo (moim zdaniem), a rozumie wszystko co się do Niej powie
- jest troskliwa względem swoich zabawek (szerzej jutro)
- świadomie korzysta z toalety, a nawet powoli rezygnuje z pieluch w ciągu dnia
- uwielbia bazgrać kredkami
- tańczy i podejmuje próby śpiewania
- buduje wieże z klocków (ha! już doszłyśmy do etapu 5-u klocków bez katastrofy!)
- zna części ciała, potrafi je wskazać i zaczyna nazywać
- jest niesamowicie spostrzegawcza
- ma świetną pamięć
- ......
i wiele innych rzeczy!
A ja, chociaż czasem mam ochotę zamordować (Ją, lub siebie - do wyboru), uciec, schować się... Chociaż to trywialne -nie wyobrażam sobie bez Niej życia.










Brawa!! Nie patrz na innych :) Aczkolwiek ja się martwię, że Ola tyle mówi, że korzysta z toalety itp a my... My budujemy wierzę z 9 klocków :P Ale pocieszenie sobie znalazłam co ;)
OdpowiedzUsuńNo właśnie każde dziecko jest inne :) Moje gada jak katarynka, trochę po swojemu, trochę po naszemu, a śpiewa po angielsku :) A Emi jednak szybciej "pewnie" chodziła, układa klocki, czy lubi zabawy artystyczne.
UsuńOdkąd przestałam patrzeć, porównywać, martwic się, że nie robi tego, czy tamtego to nam lepiej - bardziej doceniam wspólny czas i te etapy, które mamy teraz. Owszem, ćwiczymy, dbam o Jej rozwój, ale wierzę w Jej tempo.
Dlaczego wyrodna? Dziecko to nie statystyka jedno rozwija się szybciej inne wolniej. Jak Kuba był mały przeczytałam gdzieś że dzieci rozwijają się etapami. Jak rusza rozwój motoryczny to intelektualny hamuje i odwrotnie. A tak ogólnie to chyba jak na 15 miesięcy nie jest źle, powiedziałabym nawet dobrze:)
OdpowiedzUsuńPotrzebowałam czasu, żeby to zrozumieć. Oli ma własne tempo i teraz to doceniam. Nie jest rozwydrzonym potworem i patrząc na Jej rówieśników widzę, że chociaż nie biega tak jak większość z Nich (co mi nie przeszkadza), znacznie lepiej potrafi się komunikować, mówić, czy manewrować łapkami... Nie jest już przyklejoną do mnie nieporadną istotką tylko KIMŚ, kto ma swoje zdanie, pomysły... Coraz częściej widzę w Niej duże (ech, ciekawe, czy ktoś zrozumie co mam na myśli) dziecko. Nie niemowlaczka, maluszka, a właśnie dziecko. Rozwijające się w zawrotnym tempie! Nawet te Jej zabawy są już takie "poważne".
UsuńTeż myślę, że jest bardzo dobrze z Nią :)
To nasze córki są prawie w tym samym wieku, bo moja 21 marca miała 15 miesięcy. I też nie porównuję, chyba na łeb bym dostała gdybym porównywała ją do innych dzieci w jej wieku. Szczególnie z jej wzrostem , który aktualnie wynosi 63 cm...
OdpowiedzUsuń