Siedzi Mama na kanapie... I się nudzi!
Sesja skończona, dziecko marudne (bawić się ze mną nie chce, ale z pokoju wyjść nie pozwala) i co? Mama stwierdziła, że ma ochotę na serial. Tak! No, ale jaki, który? Polskie jakoś mi nigdy do gustu nie przypadły, więc próbowałam sobie wymyślić co obejrzeć. I już wiem!
Lubię europejskie kino, często mam wrażenie, że Amerykanie wszystko powtarzają, trudno mi znaleźć oryginalność wśród tamtych scenariuszy. A może po prostu do mnie nie przemawiają. Za to uwielbiam filmy francuskie, hiszpańskie, włoskie... Seriali nie oglądałam specjalnie, no może ze 2-3 do tej pory spotkałam co mnie zainteresowały.
Pierwszym jest Bones. Kto nie słyszał o Dr od kostek? :) Jej specyficzność mnie urzekła... Ale hitem jest dla mnie hiszpańskie El Internado... Siedem sezonów, fantastyka, przygoda, a czasem to wręcz sci-fi ;) Ale go uwielbiałam i czasem żałuję, że nie można wykasować sobie pamięci i móc go obejrzeć raz jeszcze. Z takimi emocjami jak za pierwszym razem!
Skoro tamten wzbudził furorę to postawiłam na produkcję z tej samej kategorii. El Barco. Nawet część aktorów się powtarza. Eksperyment, katastrofa, statek szukający lądu po zniszczeniu ziemi... A także miłość i śmieszne sytuacje wśród młodych ludzi. Niby Internat to nie jest, ale również mi się podoba :) Ciekawe, czy tutejsze tajemnice również będą tak nieprzewidywalne jak w El Intarnado.









moja mala robi identycznie, bawic sie ze mna nie chce, ale z pokoju wyjsc nie moge nawet do kibla..
OdpowiedzUsuń