Walentynki :)

00:52 Elenka 0 Comments

Taak.. Święto z Hameryki. Wszędzie czerwono i serduszkowo. Ale ja to lubię :D Pasuje to do mojej dziecinnej ukrytej osobowości. W końcu nie zawsze trzeba być poważną i odpowiedzialną matką ekonomistką :)
A M zgotował mi niespodziankę - przyjechał nad ranem i dostałam śniadanko do łóżka :D Tak to ja mogę świętować codziennie!
Dziecko tez mi pokazało, że mnie kocha: druga noc z rzędu bez pobudek! Ostatni raz to gdzieś w połowie ciąży tyle na raz przespałam ;) Oby tak zostało!

0 komentarze: