Matka tez człowiek
Matka. Jedno słowo. Skojarzeń miliony. Ale czemu, cholera jasna tak często jest, że "może ja jakaś dziwna jestem...", "zła matka ze mnie..." i inne bzdety w ten deseń jak tylko się ma na jedną miliardową sekundy dość dziecka? Bzdura! Matka to tylko jedna z ról. Matka to kobieta. Przede wszystkim kobieta. To partnerka, kochanka, koleżanka, córka, wnuczka, sąsiadka, pracownik. To człowiek. Nie tylko matka. I jak czasem ma się dość pracy, studiów, czy męża, tak samo ma się prawo mieć dość dziecka. Nie chcę by mnie, osobę, definiowano przez samo bycie mamą!
Jako Matka odczuwam radość wielką, gdy Demolka padnie i śpi. Nie gada. Nie jęczy.
Każde wyjście z domu bez Niej to moja radocha i odpoczynek. Tak, nawet gdy na egzaminy jadę.
Nie, nie mam wyrzutów sumienia, że nie myślę o Niej gdy tracę Ją z oczu, a wiem, że ma opiekę.
Uwielbiam zostawiać Ją z braćmi swymi, by w spokoju przeczytać rozdział książki, czy po prostu poleżeć z zamkniętymi oczami i słuchawkami na uszach. Sama. Bez Niej.
Każda minuta czasu dla siebie, czasu bez dziecka to dla matki błogosławieństwo!
Potrzebuje tego Matka! Chyba każda...
Żeby naładować baterie. Żeby potem móc wstać i setny raz czytać tę sama książkę. Nie zamordować za zniszczoną pościel, czy pomalowane ściany. Nosić na barana i zasuwać po pokoju na kolanach. Całować i tulić. Być dumna i szczęśliwa z roli Matki!









Dokładnie Matko :) Niestety tak się już utarło i dla niektórych to nie do pomyślenia żeby matka oddawała dziecko pod opiekę kogoś innego, a sama odpoczywała czy sprzątała. Mamy XXI wiek, ale inni żyją jeszcze chyba o kilka wstecz. No wkurza mnie to też!
OdpowiedzUsuńmatka ma siedziec w domu, prac, prasowac, gotowac, zajmowac sie dzieckiem/dziecmi, czekac usmiechnieta na meza swego co to glową rodziny jest i przynosi pieniadze do domu!!! cala oczywiscie w skowronkach, z usmiechem na pysku, piekna pachnąca i gotowa na wszystko :) ot co - taka wlasnie matka byc powinna :P zła matka z CIebie :P
OdpowiedzUsuńTeż uważam, żeś zła matka - złłłłłłłoooooooo ]: A mówiąc serio, to ja nie czuję się nikim innym jak matką właśnie. Nikim. Nie wychodzę bo i nie mam gdzie, nie czuję się żoną, ani kochanką, ani kobietą. Jak idę to zawsze o Młodej myślę. To ma ochotę wrócić, a teraz to w ogóle jak wyrodna matka się czuję...
OdpowiedzUsuńPfff, akurat miałam dzisiaj dzień wyrodnej matki. Chwila bez dziecka? Konia z rzędem bym za to oddała.
OdpowiedzUsuńAle nie mam konia. Pech to pech...
Ja kocham być matką, ale taką normalną - ze swoimi wadami i zaletami...
OdpowiedzUsuńPotrzebuje Matka każda chwili dla siebie, zgadza się :)
OdpowiedzUsuń